- Ania, ty jesteś pijana?
- Ni chuja!
(głos z boku):
- Jeszcze jedno piwo i będziemy ją ruchać.
sobota, 21 czerwca 2008
sobota, 26 kwietnia 2008
Jesteśmy tylko piękni

Spoglądając w to lusterko, dokonałem tragicznego wyzewnętrznienia.
Ja - klient handlarzy snów i cienistych marmittes,
w salonie umarłych poznałem prawdę:
(panie Verlaine, panie Rimbaud)
jesteśmy wszyscy w sobie ubrudzeni,
a wiara nasza wisi na włosku łysej pały w ciemnym okopie.
Panowie, nie próżnujmy. Tańczmy. Śnijmy snami i bawmy się karuzelą nieporadności.
Czołgajmy się pod gwiazdami, niech rynsztokowe kołysanki tulą nas do snu.
Znajdą się i dla nas bardziej tłoczne miasta.
poniedziałek, 24 marca 2008
S.T.R.A.C.H.

A dzisiaj przejmuje mnie strach. Ma duże, zielone oczęta i miłe, kosmate futerko. Kiedy jednak siada na moich plecach, staram się zapomnieć o jego ostrych pazurkach. Lubię go, ale tylko w takiej postaci. Bo czasem strach potrafi być śliskim robakiem zżerającym wnętrzności, bezlitośnie wsysającym moje biedne, nieświadome zagrożenia organy. A wtedy okropnne, świdrujące przeczucie braku bezpieczeństwa, obezwładnia mój umysł i, cholera, ja nie wiem skąd się bierze. Ale jest coś jeszcze gorszego - krwiożercza włochata bestia, która połyka cię w całości. No tak. Ale tu przynajmniej mam pewność co do gruntu, na którym stoję. Pewien rodzaj komfortu? Powiedziane na wyrost.
A teraz... zapomnij, co powiedziałeś. Otwórz oczy i zamyśl się.
poniedziałek, 3 marca 2008
Świat przesuwa się przed moimi oczami
Subskrybuj:
Posty (Atom)

