Odpadnięcie głowy. I znów odpadnięcie. Tym razem odpadnięcie ręcyma. Ale też głowy. Nie, ja nic nie piłem. Odpadywam sobie. Ręce pchają mnie ku mojemu własnemu Światu. Moje własne. Oglądam. Patrzę i patrzę i widzę i widzę. Dłonie. To tak jak wtedy, kiedy czuję się zajebiście źle, ale nie z tego powodu co zwykle (jakkolwiek byś nie myślał - źle myślisz). Źle myślę. A kiedy źle myślę, jestem taki jak zwykle. Zwykły. Chciałbym znowu być(co ja mówię?). Mówię o zwykle. Staję się tym, czego nie umię, żeby móc potrafić. Czyli nic się nie zmieniło.
Jeszcze trochę i nie będę wiedział.

2 komentarze:
>>Odpadnięcie głowy
skoro głowa Ci odpadła, to jak piszesz?:>
>>I znów odpadnięcie. Tym razem odpadnięcie ręcyma. Ale też głowy.
znaczy: urwałes sobie głowę?:>
>>Patrzę i patrzę i widzę i widzę.
przed "i widzę" powinny być "," :P
>>To tak jak wtedy, kiedy czuję się zajebiście źle, ale nie z tego powodu co zwykle (jakkolwiek byś nie myślał - źle myślisz).
czyli skoro jakkolwiek ktoś nie myśli a i tak jest źle, to znaczy, ze źle Ci nie jest chyba, nie?:>
>>A kiedy źle myślę, jestem taki jak zwykle. Zwykły. Chciałbym znowu być(co ja mówię?). Mówię o zwykle. Staję się tym, czego nie umię, żeby móc potrafić.
lepiej być zwykłym, a soba i w sumie czuć się lepiej w "byciu soba" niz być "niezwykłym" i stajesz się wtedy "tym, czego nie umiesz, zeby móc potrafić" :]
BTW widzę, ze Cult of Luna działa na Cię :P :>
Prześlij komentarz