niedziela, 15 lipca 2007

Księżycowa ławka część IV


Ławka księżycowa podobno wcale nie jest gorsza od słonecznej. A dla mnie jest nawet lepsza bo tylko ją mogę zdefiniować jako miejsce, z którego piszę. Tak, siedzenie tutaj daje satysfakcję. Daje poczucie wyższości, które jest przecież człowiekowi bardzo potrzebne. Bo ostatnio odczuwam, że czasami przy zdrowych zmysłach trzyma mnie już tylko świadomość tego gdzie usadowiłem swoje cztery litery. Ach! szydziłem ze wszystkiego co mam, po to tylko, żeby przekonać się na prawdę jek mało znaczę. I wtedy okazało się, że siedzę na księżycowej ławce.
I znalazłem coś co tylko ja potrafię robić naprawdę. Kłamać.

Brak komentarzy: