niedziela, 15 lipca 2007
Tęsknota
I wychodzisz... Żeby poczuć wiatr, żeby spojrzeć na gwiazdy. Pragniesz, by twoim ciałem zawładnął chłód i by ciepło mogło wyzwolić w nim dreszcz, a oddech mógł wyrzucić z niego odpowiedź na dotyk. I wtedy zapadasz się w pustkę. Chcesz, aby to trwało wiecznie, ale wiesz, że każdy twój ruch nie posiada sensu, kiedy twoje ciało oddaje ciemnemu niebu twoje ciepło. Nie, to nie gwiazdy zostają w pamięci, to nie wiatr. On tylko daje ci potrzebę ciepła. Wyzwala twoje myśli biegnące ku gwiazdom. Te zaś milczą. Sam musisz znaleźć sens ich istnienia. Nie bój się, będziesz to wiedział. Jeżeli tu jesteś, to będziesz wiedział.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz