niedziela, 15 lipca 2007

Znam siebie dobrze, wiem, że nie zrobię jak zwykle


Dlaczego nie potrafię zachować spokoju w sytuacjach, w których w innych warunkach spokój ten bym zachował? Teraz mam nad sobą burzę a spokój mój jest niewzruszony. Dlaczego więc wtedy, gdy go potrzebuję, on okazuje swoją kruchość. Dlaczego czasem coś potrafię a później nie?
I dlaczego wszystkie moje zachowania są w pewien określony sposób uwarunkowane? Mamo, już nie jestem taki jak wczoraj. Mamo, zmieniłem się. Odnoszę wrażenie, że schodzę z boiska w połowie meczu, nie poznawszy ostatecznego wyniku. Opanowanie. Emocje. Opanowanie. Spokój. Emocje. Nie jestem spokojny.

Spokój
Wielki spokój
Przestrzeń między
Łzami w oku

Nie. Nie jestem spokojny.

A w nawiasie:
I znowu obżeram się ptasim mleczkiem. Zawsze się czymś obżeram, jak myślę. Myślę. Myślę.
A potem piję dużo wody. O matko! Gazowana! O, i słucham cały czas tej samej piosenki. Nie może zgubić myśli [ona - piosenka, a mojej myśli].

Brak komentarzy: